
Uchodźczyni z Myanmaru jest szczęśliwa, że jej dziecko może rozpocząć nowe życie w bezpiecznej Republice Czeskiej. Zdjęcie: Liba Taylor/UNHCR
Czechy pionierem programu
przesiedleń do Europy Środkowej
PRAGA/BUDAPESZT 13 lutego 2009 - Jestem szczęśliwa, że moje dziecko ma szansę rozpocząć nowe życie w tym bezpiecznym i przyjaznym miejscu - powiedziała młoda uchodźczyni Angel* po przybyciu w czwartek na lotnisko w Pradze.
Angel znajdowała się w czternastoosobowej grupie uchodźców ze Związku Myanmar (d. Birmy), która została przesiedlona do Czech w ramach krajowego pilotażowego programu przesiedleń. W Pradze grupa zostanie ponownie połączona z 23 uchodźcami, którzy zostali przesiedleni wcześniej, tj. w październiku 2008 roku.
- W Europie osiem krajów realizuje programy przesiedlania w pełnym wymiarze. Pierwszym nowym państwem członkowskim Unii Europejskiej, które już rozpoczęło realizację pilotażowego programu przesiedlania są Czechy - powiedział Gottfried Köfner - Przedstawiciel Regionalny UNHCR dla Europy Środkowej. - Promujemy w tych krajach program przesiedlania, ponieważ jest to skuteczny sposób, aby zapewnić uchodźcom ochronę i doprowadzić do ich integracji w nowych społeczeństwach.W ostatnich latach liczba osób ubiegających się rocznie o status uchodźcy w Europie właściwie zmniejszyła się o połowę. Spadła ona ze średnio 400.000 nowo przybyłych w 2002 roku (w 27 obecnych państwach członkowskich Unii Europejskiej) do średniego poziomu 200.000 w ostatnich trzech latach.
W celu zapobieżenia nielegalnej emigracji Unia Europejska zaostrzyła kontrolę granic lądowych i morskich oraz odpraw pasażerów linii lotniczych do tego stopnia, że również uchodźcy mają ogromny problem z dotarciem bezpośrednio do UE. - To właśnie w Europie, dwa tysiące lat temu, powstała koncepcja azylu - mówi Köfner. - Teraz, kiedy coraz mniej uchodźców jest w stanie dotrzeć tu bez problemów, musimy zastosować dodatkowe środki. W przeciwnym wypadku Europa wyrzeknie się jednej ze swoich najwspanialszych tradycji humanitarnych, czyli pozostawania bezpieczną przystanią dla prześladowanych.
UNHCR aktywnie promuje
politykę przesiedleń
Według UNHCR przesiedlenie ma spełniać kilka funkcji. Jest to trwałe rozwiązanie dla tych, którzy potrzebują międzynarodowej ochrony oraz mechanizm pomagający krajom wspólnie brać na siebie ciężar i odpowiedzialność w tej kwestii. Tradycyjnymi krajami przesiedlenia są Stany Zjednoczone, Kanada, Australia oraz kraje skandynawskie.
W 2007 roku na świecie przesiedlono niemal 80 000 uchodźców, z tego mniej niż 4 000 w Europie. Dlatego też UNHCR zaczęło aktywnie promować tę koncepcję we wszystkich krajach Unii Europejskiej.
Dla uchodźców z Myanmaru nie było innej szansy na wydostanie się z malezyjskich obozów dla uchodźców niż dzięki przesiedleniom. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że po dziesięciu latach nasza męka się skończyła - mówi Soloman*, mężczyzna w średnim wieku, który przyjechał z żoną i dwoma synami. Ma na sobie zimowy płaszcz i po raz pierwszy w życiu przygotowuje się na temperatury poniżej zera.
Do tej pory spośród państw członkowskich Unii Europejskiej jedynie Czechy podjęły się realizacji programu przesiedlania. W innych krajach Europy Środkowej UNHCR zaczęło promować przesiedlenia rok temu, organizując konferencje i ułatwiając realizację projektów partnerskich z doświadczonymi krajami przesiedlenia.
- Przesiedlenia to złożone przedsięwzięcie - mówi Areti Sianni, ekspert UNHCR ds. przesiedleń. - Obejmuje ono kwestie prawne, socjalne, logistyczne, medyczne i psychospołeczne. Rozpoczyna się od procedury kwalifikacji uchodźców do wyjazdu; następnie załatwiane są formalności związane z podróżą, w tym z wydaniem dokumentów podróży; wreszcie następuje zorganizowane przyjęcie osób przesiedlanych oraz realizacja programów integracyjnych.
Prawdopodobnie ten ostatni aspekt jest dla państw członkowskich Unii Europejskiej najtrudniejszy do zrealizowania i jest jednym z powodów, dla których większość tych państw nadal wstrzymuje się z zaangażowaniem w projekty przesiedleńcze. Widoczny jest jednak postęp w tym względzie.
Europa Środkowa wkrótce
pójdzie w ślady Czech
W Rumunii w mieście Timişoara powstał pierwszy ośrodek przejściowy dla ewakuowanych uchodźców (Evacuation Transit Centre). W ośrodku tym uchodźcy, którzy zostali ewakuowani z miejsc, gdzie groziło im niebezpieczeństwo mogą znaleźć schronienie na okres do sześciu miesięcy. W tym czasie UNHCR szuka trwałych rozwiązań dotyczących przesiedleń tych osób. Rumunia jest jednak zainteresowana także przyjmowaniem przesiedlonych uchodźców na swoje terytorium na stałe i przyjęła w tym celu odpowiednie uregulowania prawne.
Węgry i Słowenia także wprowadziły przepisy dotyczące przesiedleń i planują utworzenie rządowych grup roboczych. Słowacja zamierza zrobić to samo w 2010 roku, zaś w Polsce i Bułgarii UNHCR zainicjowało dyskusje na temat przesiedleń.
Na razie Czechy nadal są pionierem przesiedleń do Europy Środkowej i nowo przybyli uchodźcy cieszą się, że mogą tu mieszkać.
- Bardzo chcę nauczyć się języka, którym tu mówią. Teraz możemy rozpocząć nowe życie - mówi Angel, wsiadając wraz z wtulonym w nią dzieckiem do autobusu, który ma ją zawieźć do ośrodka dla uchodźców w Straz.
*Imiona uchodźców zostały zmienione.
Autor: Melita H. Sunjic
UNHCR Budapeszt


Polish (pdf)





